Najnowsze dane z raportu firmy doradczo-technologicznej Future Mind “Jak AI zmienia codzienność Polaków? Sztuczna inteligencja w pracy i życiu osobistym w 2026 roku” pokazują, że stosunek Polaków do generatywnej sztucznej inteligencji jest coraz bardziej dojrzały, ale też wyraźnie ambiwalentny. Z jednej strony AI budzi przede wszystkim zainteresowanie – silne deklaruje blisko połowa (48 proc.) badanych. To wyraźnie więcej niż np. ekscytację czy niepokój (po 33 proc).
Z drugiej strony społeczne wyobrażenie o tej technologii nadal bardzo mocno definiują kwestie bezpieczeństwa. Niemal trzy czwarte (72 proc.) respondentów zgadza się, że sztuczna inteligencja może budzić obawy o prywatność danych, 61 proc. widzi w niej ryzyko dla demokracji związane z dezinformacją, 59 proc. obawia się zastosowań wojskowych, a 58 proc. – wzrostu przestępczości i cyberprzestępczości.
Jednocześnie badani nie odrzucają AI jako technologii. Ponad połowa respondentów (55 proc.) uważa, że sztuczna inteligencja może pomóc w rozwiązywaniu problemów związanych z medycyną i opieką zdrowotną. Niemal połowa widzi jej potencjał w odciążeniu kurczącej się siły roboczej w starzejącym się społeczeństwie (48 proc.) oraz we wzmacnianiu konkurencyjności Polski (48 proc.). Słabiej oceniany jest potencjał AI w opiece nad osobami starszymi (39 proc.) oraz w rozwiązywaniu problemów związanych ze zmianami klimatu (36 proc.).
Wyniki badania pokazują, że Polacy nie podchodzą już do generatywnej AI wyłącznie przez pryzmat ciekawostki technologicznej. Najczęściej wskazywaną silną emocją jest zainteresowanie (48 proc.), podczas gdy ekscytację czy niepokój wybrało po 33 proc., nadzieję – 32 proc., a stres – jedna czwarta respondentów (26 proc.). To ważny sygnał: rynek nie dzieli się prosto na entuzjastów i sceptyków. Coraz częściej te same osoby mogą jednocześnie dostrzegać potencjał AI i oczekiwać od firm, instytucji oraz dostawców technologii większej odpowiedzialności w jej wdrażaniu.
Różnice widać szczególnie w przekrojach demograficznych i zawodowych. Mężczyźni częściej niż kobiety deklarują silne zainteresowanie AI (52 proc. wobec 46 proc.) i ekscytację (37 proc. wobec 30 proc.), a jednocześnie częściej widzą jej pozytywny wpływ na medycynę i opiekę zdrowotną (65 proc. wobec 49 proc.), klimat (45 proc. wobec 31 proc.) oraz konkurencyjność Polski (55 proc. wobec 44 proc.). Kobiety częściej wskazują natomiast silny stres (31 proc. wobec 19 proc. wśród mężczyzn) i niepokój lub strach (35 proc. wobec 30 proc.).
Z kolei wiek nie układa się w prostą oś „młodsi za, starsi przeciw”. Respondenci w wieku 50-65 lat częściej niż osoby 20-34 lata zgadzają się, że AI może pomóc w opiece nad osobami starszymi (47 proc. wobec 35 proc.) oraz w rozwiązywaniu problemów klimatycznych (45 proc. wobec 33 proc.). Jednocześnie to najmłodsza grupa częściej deklaruje stres związany z GenAI (29 proc. wobec 15 proc. wśród osób 50-65 lat) i obojętność (27 proc. wobec 17 proc.).
– Dane pokazują, że weszliśmy w etap bardziej świadomej rozmowy o AI. Skoro aż 72 proc. Polaków obawia się o prywatność swoich danych, widać, że nie pytają już tylko, czy ta technologia jest ciekawa, ale czy jest bezpieczna, zrozumiała i realnie przydatna. To ważny moment dla firm: sama dostępność narzędzi nie wystarczy. Organizacje muszą budować zaufanie, wyjaśniać konkretne zastosowania i projektować rozwiązania, w których bezpieczeństwo jest wpisane w samą konstrukcję — tak, by potencjał AI przekładał się na realną wartość, a nie nowe ryzyka. – mówi Paweł Josiek COO w Future Mind, SVP w Solita Poland.
W przekrojach zawodowych widać, że oceny AI nie zawsze układają się intuicyjnie. Wśród branż objętych badaniem wysokie zainteresowanie AI deklarują m.in. osoby pracujące w transporcie i logistyce (59 proc.) oraz budownictwie i infrastrukturze (59 proc.), podczas gdy w handlu i obsłudze klienta jest to 38 proc., a w administracji publicznej – 39 proc. Transport i logistyka szczególnie często widzą ryzyko związane z zastosowaniami wojskowymi AI (71 proc.), natomiast budownictwo i infrastruktura wyróżniają się wyższą zgodą z tezą, że AI może pomóc w rozwiązywaniu problemów klimatycznych (53 proc.) oraz problemów medycyny i opieki zdrowotnej (64 proc.).
W grupie osób, które nie używają generatywnej AI w życiu prywatnym, najczęstszą barierą nie jest koszt czy trudność obsługi, lecz brak poczucia konkretnej potrzeby. 36 proc. wskazuje, że nie wie, do czego GenAI mogłaby im się przydać prywatnie. 30 proc. preferuje tradycyjne metody, takie jak samodzielne pisanie tekstów, wyszukiwanie informacji lub pytanie ludzi, a po 29 proc. wskazuje brak zaufania do odpowiedzi generowanych przez AI oraz brak zainteresowania. Obawy o prywatność pojawiają się u 19 proc. Znacznie rzadziej barierą są kwestie kosztowe (7 proc.), złe doświadczenia (5 proc.) czy przekonanie, że narzędzia są zbyt skomplikowane (5 proc.).
Także tutaj widać istotne różnice. Mężczyźni częściej niż kobiety mówią, że nie widzą potrzeby korzystania z GenAI prywatnie (40 proc. wobec 34 proc.), podczas gdy kobiety częściej wskazują brak zaufania (32 proc. wobec 25 proc.) oraz kwestie etyczne, np. prawa autorskie czy wpływ AI na rynek pracy (13 proc. wobec 5 proc.). Wśród osób 50-65 lat wyraźnie częściej pojawia się preferencja dla tradycyjnych metod (40 proc. wobec 22 proc. w grupie 35-49 lat), natomiast najmłodsi nieużytkownicy częściej niż starsi wskazują kwestie etyczne (17 proc. wobec 6 proc. wśród osób 50-65 lat).
Kontakt dla mediów:
Julia Dudziak-Dropko
+48 729 115 231
[email protected]